Tomasz Frankowski
Tomasz Frankowski (ur. 16 sierpnia 1974 w Białymstoku) – polski piłkarz grający na pozycji napastnika, były reprezentant Polski, obecnie zawodnik Jagiellonii Białystok. Czterokrotny król strzelców polskiej ekstraklasy.
W kadrze reprezentacji Polski za kadencji Franciszka Smudy pełni funkcję trenera napastników.
Czasy juniorskie
Młody Frankowski od dzieciństwa interesował się piłką nożną. W 1984 roku grał w reprezentacji Szkoły Podstawowej nr. 10 w Białymstoku. Jego drużyna okazała się triumfatorem turnieju juniorskiego, a zwycięzców zapisano na treningi w lokalnym klubie Jagiellonia. W ten sposób w wieku dziesięciu lat Tomasz Frankowski znalazł się w białostockim klubie. Po sześciu latach podpisał swój pierwszy kontrakt z Jagiellonią, który opiewał na 300 tysięcy starych złotych<ref name=wywiad1></ref>.
Jego trenerem był Ryszard Karalus, pod którego opieką młodzieżowy zespół Jagiellonii wywalczył w 1992 roku mistrzostwo Polski. W tej drużynie razem z Tomaszem Frankowskim grali również m.in. przyszli reprezentanci kraju: Mariusz Piekarski i Marek Citko<ref name=wywiad1 />.
Kariera klubowa
Jagiellonia Białystok
Tomasz Frankowski zadebiutował w ekstraklasie 29 sierpnia 1992 roku w spotkaniu Jagiellonii Białystok z Ruchem Chorzów<ref name=jubileuszowemecze></ref>. Pierwszą bramkę zdobył 7 października w spotkaniu z Szombierkami Bytom, prawidłowo wykonując rzut karny<ref name=jubileuszowemecze />.
Młody napastnik nie mógł się jednak przebić do pierwszej drużyny, mimo to jego talent został dostrzeżony przez trenerów francuskiego RC Strasbourg. Wkrótce oba kluby doszły do porozumienia i Jagiellonia zezwoliła na wypożyczenie Frankowskiego. W związku z sytuacją finansową białostockiego klubu odstępnym za dziewiętnastolatka okazało się sfinansowanie sprzętu i obozu przygotowawczego dla Jagiellonii we Francji<ref></ref>.
Wyjazd do Francji
Frankowski występował w Strassburgu w latach 1993-1996. Początki we Francji miał niezłe, zdobył 22 bramki w rezerwach oraz 2 w pierwszym zespole, ale jego karierę przerwała groźna kontuzja. W 1995 zwyciężył z RC Strasbourg w rozgrywkach Pucharu Intertoto.
W 1996 przeszedł do prowadzonego wówczas przez Arsène'a Wengera, japońskiego klubu Nagoya Grampus Eight, lecz szybko powrócił do Francji. Przeniósł się najpierw do trzecioligowego Poitiers FC, by później znaleźć się w FC Martigues.Powrót do Polski
W 1998 Frankowski powrócił do Polski do Wisły Kraków. Już w pierwszym sezonie gry w ekstraklasie, zdobył koronę Króla Strzelców oraz został wybrany Piłkarzem Sezonu, w dużej mierze przyczyniając się do zdobycia przez Wisłę Mistrzostwa Polski.
W przerwie letniej, przed rozpoczęciem sezonu 2001/2002 włoska prasa informowała o zainteresowaniu Frankowskim ze strony Brescii Calcio, w której występował inny polski reprezentant - Marek Koźmiński. Z kolei niemiecka prasa pisała, że wysłannicy Borussii Mönchengladbach obserwowali Frankowskiego w meczu z Legią Warszawa w zeszłym sezonie. Polskie media donosiły, że kwota za którą krakowski klub byłby skłonny sprzedać swojego najlepszego napastnika wynosi 7 mln marek<ref></ref>.
Spotkanie rozgrywane między Wisłą Kraków a Widzewem Łódź 30 września 2001 roku było setnym meczem Tomasza Frankowskiego w polskiej ekstraklasie<ref name=jubileuszowemecze />.
W spotkaniu rozgrywanym 17 października 2004 roku pomiędzy Odrą Wodzisław Śląski a Wisłą Kraków Tomasz Frankowski strzelił swoją setną bramkę w polskiej ekstraklasie<ref name=jubileuszowemecze />.
W okresie lat 2005-2006 Tomasz Frankowski był gwiazdą polskiej reprezentacji w eliminacjach do Mistrzostw Świata w 2006 roku. '''Więcej o tym temacie przeczytasz w sekcji dotyczącej kariery Tomasza Frankowskiego w reprezentacji Polski''' →
Sezon 2004/2005
W meczu 19. kolejki, w której gracze Wisły Kraków pokonali Amicę Wronki 1:0 i przełamali passę trzech remisów, Tomasz Frankowski odniósł kontuzję. Początkowo zdiagnozowano, że może być to odnowienie się kontuzji mięśnia lewego przywodziciela, która w 2002 roku wyłączyła zawodnika z gry na pół roku<ref></ref>. Uraz jednak nie okazał się tak groźny i zawodnik wrócił do treningów po dwóch dniach absencji<ref></ref>.
Pod koniec kwietnia, na łamach prasy zaprzeczył doniesieniom mediów, że złe wyniki i mało efektowna gra Wisły jest sabotażem zawodników przeciwko trenerowi Wernerowi Liczce, mająca na celu jego zwolnienie przez zarząd klubu<ref name="zwolnienie+liczki"></ref>. Frankowski przyznał, że drużyna znajduje się w słabszej formie<ref name="zwolnienie+liczki" />. W kolejnym spotkaniu krakowianie pokonali Zagłębie Lubin 6:0 czym zdementowali wszystkie poprzednie medialne plotki. Zdobywcą dwóch bramek był Tomasz Frankowski<ref></ref>.
Cztery dni później Frankowski zdobył zwycięską bramkę w derbach Krakowa. Było to pierwsze zwycięstwo napastnika pochodzącego z Białegostoku w meczach z Cracovią. Jak przyznał po meczu, miał okazje na zdobycie kolejnych bramek jednak przyczyną zdobycia tylko jednej była jego dyspozycja strzelecka w tym dniu i stan murawy na stadionie przy ul. Kałuży<ref></ref>.
10 maja prezes Wisły Kraków Janusz Basałaj w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego wyznał, iż menedżer piłkarski Adam Mandziara uzyskał pozwolenie klubu na negocjacje z prezesem Austrii Wiedeń Tonym Polsterem w sprawie transferu Macieja Żurawskiego i Tomasza Frankowskiego do wiedeńskiego klubu. Łączna cena za duet napastników została wyznaczona przez Wisłę na 4 mln euro. Według Basałaja przyczyną wyjazdu Frankowskiego za granicę miałaby być chęć zarobienia większych pieniędzy w perspektywie zakończenia kariery w przeciągu kilku najbliższych lat<ref></ref>. Tydzień później Super Express doniósł, iż nad indywidualnym transferem 31-letniego napastnika do wiedeńskiego klubu pracuje pracuje Janusz Feiner<ref></ref>. Na początku czerwca włoska La Gazzetta dello Sport doniosła, iż ACF Fiorentina chce pozyskać trójkę Polaków: Kamila Kosowskiego, Macieja Żurawskiego i Tomasza Frankowskiego. Według włoskich dziennikarzy, uwagę Włochów na Frankowskiego miały zwrócić jego gole zdobyte w eliminacjach Mistrzostw Świata. Zwolennikiem krakowskiego duetu napastników był trener Cesare Prandelli, który znał wiślaków, bo to właśnie oni wyeliminowali go z Pucharu UEFA, gdy prowadził Parmę w 2002 roku<ref></ref>.
W okresie transferowych pertraktacji Tomasz Frankowski nie wykazywał się strzelecką formą. Od zwycięskiego meczu z Cracovią Frankowski w pięciu kolejnych meczach w barwach Wisły nie strzelił gola. Swoją indolencję przełamał dopiero w ostatnim ligowym meczu sezonu z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski, wygranym przez Wiślaków 3:0<ref></ref>. Po tym meczu Tomasz Frankowski świętował zdobycie mistrzostwa oraz indywidualnej nagrody króla strzelców z liczbą 25 strzelonych bramek.
Sezon 2005/2006 – nieudane el. do Ligi Mistrzów i wyjazd za granicę
Przed sezonem Tomasz Frankowski wypowiedział się na temat letnich zmian w klubie - prezesem został Zdzisław Kapka, a na stanowisku trenera Wernera Liczkę zmienił Jerzy Engel. Negatywnie ocenił zwolnienie Henryka Kasperczaka w 2004 roku argumentując, że przykład czeskiego trenera pokazał, że nie jest tak łatwo Wisłę poukładać, żeby grała efektownie, a Kasperczakowi to się udawało<ref></ref>. Za mało efektowny styl gry Wisły w poprzednim sezonie obarczył zwolnionego trenera. Natomiast z nadziejami wypowiedział się o nadchodzącym sezonie. Był przekonany, że nowi zawodnicy zdołają zastąpić Macieja Żurawskiego, który został sprzedany do Celticu Glasgow<ref></ref>.
W lipcu Tomasz Frankowski został nowym kapitanem Wisły Kraków<ref></ref>. Media donosiły, że specjaliści od marketingu oceniali, iż Frankowski będzie największą gwiazdą ekstraklasy w nadchodzącym sezonie. To on miał przejąć to miano po transferze Macieja Żurawskiego za granicę<ref></ref>.
W pierwszym meczu nowego sezonu przeciwko Górnikowi Łęczna Frankowski nie zdołał strzelić gola. Premierowe trafienie zaliczył w drugiej kolejce sezonu w zwycięskim meczu 3:0 z GKS'em Bełchatów<ref></ref>. W trzeciej kolejce przeciwko wicemistrzowi kraju, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski Frankowski strzelił dwa gole a mecz zakończył się rezultatem 4:2 dla Wisły<ref></ref>. Cztery dni później Wisła rozegrała pierwszy z dwóch meczów decydujących o starcie w fazie grupowej Ligi Mistrzów z greckim Panathinaikosem. W Krakowie wiślacy wygrali 3:1, a jedną z bramek zdobył Tomasz Frankowski. Po meczu, media pozytywnie oceniały szanse na awans polskiego zespołu do Ligi Mistrzów. Natomiast Frankowski stwierdził, że jest daleki od popadania w hurraoptymizm i szanse na awans nadal są równe<ref></ref>. Rewanż odbył się dwa tygodnie później. W podstawowym czasie gry mecz zakończył się zwycięstwem 3-1 dla Greków. W dogrywce gola strzelił Ilías Kótsios i ostatecznie to Panathinaikos awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów<ref></ref>. Po meczu, w polskich mediach pojawiły się wypowiedzi rozgoryczonego napastnika, który stwierdził, że stracił motywacje do dalszej gry w kraju. Jak mówił, w Polsce zdobył już wszystko a teraz stracił wiarę w awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie. Wyraził chęć zmiany otoczenia oraz wyjazdu za granicę<ref></ref>.
27 sierpnia 2005 roku Tomasz Frankowski zagrał ostatni mecz w barwach Wisły Kraków, w 90.minucie spotkania strzelił bramkę na 1:1, która dała wiślakom remis<ref></ref>.
Wkrótce Frankowski uzyskał pozwolenie na transfer od właściciela Wisły Kraków Bogusława Cupiała. Zainteresowane reprezentantem Polski były trzy kluby: hiszpańskie Levante i Elche oraz angielski Stoke City<ref></ref>. Najbardziej na pozyskaniu napastnika zależało klubom z Hiszpanii<ref></ref>. Kilka dni później Frankowski został sprzedany do Elche, a Wisła uzyskała za niego około miliona euro<ref name="transferelche"></ref>.
Drugi wyjazd za granicę
Elche CF
1 września 2005 roku Tomasz Frankowski został oficjalnie zaprezentowany w barwach Elche<ref name="transferelche" />, ale już kilka dni później w polskiej prasie pojawiły się wypowiedzi napastnika z obawą czy oby dokonał właściwego wyboru klubu<ref></ref>. Przez kolejne kilka dni głównym tematem przy transferze Polaka licznie omawianym w mediach była sprawa podpisania przez niego kontraktu wstępnego z Levante. Klub z Walencji zapowiedział interwencję w hiszpańskiej federacji oraz FIFA<ref></ref>. Działacze Levante twierdzili, że Frankowski taki kontrakt podpisał i jest zawodnikiem ich klubu. Grożono nawet kwotą 6 milionów euro odszkodowania<ref></ref>. Kilka dni sprawa się wyjaśniła. Frankowski oficjalnie zdementował plotki dotyczące podpisania przez niego kontraktu wstępnego z Levante i zdradził kulisy jego transferu. Według piłkarza Wisła dysponowała dwiema ofertami: 900 tys. euro od Elche i 1,2 mln od Levante. Na życzenie piłkarza właściciel Wisły Bogusław Cupiał zdecydował się na transfer do Elche, w zamian Frankowski zobowiązał się dołożyć Wiśle z własnego kontraktu 50 tys. euro do kwoty odstępnego. Zatem całkowita kwota transferu wyniosła 950 tys. euro, która mogła zostać powiększona o kolejne 250 tys. euro, jeśli w ciągu trzech lat Elche awansowałoby do Primiera Division<ref></ref><ref></ref>. Trener Elche Josu Uribe był usatysfakcjonowany sprowadzeniem Polaka do zespołu. Frankowski jego zdaniem w taktyce Elche miał pełnić istotną rolę. Nadał mu przydomek "El Buitre" czyli sęp<ref></ref>.
Frankowski strzelił swoją pierwszą bramkę w nowym klubie już w debiucie. W meczu z Polideportivo Ejido Frankowski pojawił się na boisku w 55. minucie i trzynaście minut później strzelił gola<ref></ref>. W kolejnym meczu polski napastnik również wszedł z ławki rezerwowych i również zaliczył trafienie<ref></ref>. W listopadzie hiszpańscy dziennikarze stwierdzili, że obok Nigeryjczyka Ikechukwu Uche Frankowski jest najlepszym zawodnikiem grającym w hiszpańskiej drugiej lidze. Zainteresowanie Polakiem wyraziło ponoć Deportivo La Coruna<ref></ref>. W grudniu w polskiej prasie pojawiły się przejawy frustracji strzelecką niemocą polskiego napastnika. Frankowskiemu naliczono kilkadziesiąt dni bez gola, co wcześniej nie przydarzyło mu się wcześniej w barwach Wisły Kraków. Zawodnik stwierdził, że indolencja może być spowodowana zmianą stylu treningowego. Narzekał, że obciążenie treningowe w Elche są większe niż te za czasów gry w Wiśle<ref></ref>. Strzelecką niemoc przełamał w meczu z Numancią w którym zdobył hat-tricka, a jego zespół zwyciężył 4:1<ref></ref>. 18 grudnia strzelił bramkę w meczu derbowym z Herculesem. Elche zremisowało mecz 1:1, a trafienie było ósmym golem Frankowskiego w Hiszpanii<ref></ref>.
Z początkiem stycznia, w mediach pojawiły się doniesienia o zainteresowaniu osobą polskiego napastnika ze strony angielskiego Wolverhampton. Na te wiadomości odpowiedział wiceprezes Elche Jose Sepulcre, który stwierdził, że bezzasadna byłaby sprzedaż filaru zespołu<ref></ref>. Dzień później w prasie pojawiła się informacja, że Elche odrzuciło ofertę kupna Franka przez angielski klub<ref></ref>. Anglicy nie ustępowali i ich wysłannicy obserwowali Frankowskiego w kolejnych spotkaniach<ref></ref>. W prasie pojawiła się informacje o zainteresowaniu Frankowskim ze strony angielskiego Tottenhamu<ref></ref>. Tymczasem Wolverhampton wysłał do Elche już trzecią ofertę transferową za polskiego napastnika<ref></ref>. Po przedłużonych negocjacjach oba kluby porozumiały się co do sumy odstępnego - Hiszpanie mogli uzyskać za Polaka łącznie ze wszystkimi klauzulami 2,5 mln euro i 15 procent wartości kolejnego transferu w przypadku sprzedaży napastnika przez angielski klub<ref></ref>.
W sumie grając w Elche CF w 14 meczach Frankowski strzelił 8 bramek.
Wolverhampton Wanderers F.C.
25 stycznia 2006 roku Tomasz Frankowski podpisał 2,5 letni kontrakt z nowym klubem<ref></ref>. Największym zwolennikiem talentu Polaka w angielskim klubie był trener Glenn Hoddle. W snajperze najbardziej cenił spryt, mądrość i skuteczność jaką wykazywał się pod bramką przeciwników<ref></ref>. Frankowski miał pomóc w osiągnięciu celu Wolverhampton jakim był awans do Premiership<ref></ref>. Sam napastnik optymistycznie wypowiadał się o perspektywach w nowym klubie - był pewien, że już w pierwszych meczach dostanie szansę gry w pierwszym składzie i wkrótce potwierdzi oczekiwania wobec jego osoby zdobytymi bramkami<ref></ref>.
Polak zadebiutował w barwach Wilków w przegranym 0:3 meczu z Manchesterem United w Pucharze Anglii<ref></ref>. Niedługo później zadebiutował w meczu ligowym z Leicester przegranym przez Wolverhampton 0:1<ref></ref>. Po kilku meczach w mediach pojawiały się informacje o nieskuteczności Polaka i coraz mniejszej ilości rozgrywanych przez niego minut na angielskich boiskach<ref></ref>. Sam napastnik wyjawił, że jego aklimatyzacja w Anglii przebiega ciężko ale ma nadzieje, że z kłopotów wyjdzie jeszcze mocniejszy<ref></ref>. W marcu wyznał, że debiut zbyt szybko po kontuzji i nie w pełni sił w nowym zespole nie był słuszną decyzją<ref></ref>. W kolejnych tygodniach do Polski przychodziły informacje o kolejnych meczach Frankowskiego bez zdobytego gola<ref></ref>. Pod koniec kwietnia w mediach pojawiła się wypowiedź zawiedzonego napastnika, który stwierdził, że ta runda jest dla niego już stracona. Frankowski był zawiedziony swoją postawą oraz tym, że jego klub odpadł z walki o awans do Premiership. Przyczyny słabej strzeleckiej formy dopatrywał się w blokadzie psychicznej<ref></ref>.
W sierpniu w Wolverhampton zaszła zmiana na stanowisku trenera. Przed nowym sezonem nowym menedżerem Wilków został Mick McCarthy<ref></ref>. Polak nie znajdował się w koncepcji drużyny budowanej przez Irlandczyka i często znajdował się poza składem drużyny<ref></ref>. Pod koniec sierpnia Wolverhampton wypożyczyło Frankowskiego do CD Tenerife<ref></ref>.
CD Tenerife
31 sierpnia 2006 został wypożyczony na rok z Wolverhampton do hiszpańskiego CD Tenerife, gdzie w swoim 2 występie dla tego klubu strzelił pierwszego gola.
Powrót do Wolverhampton i rozwiązanie kontraktu
30 czerwca 2007 Tomasz Frankowski wrócił do Wolverhampton z wypożyczenia z CD Tenerife, gdzie w 19 meczach strzelił 3 bramki.
31 sierpnia 2007 o godzinie 24:00 oficjalna strona Wolverhampton podała informację o rozwiązaniu kontraktu z zawodnikiem za porozumieniem stron.
Od tego czasu Frankowski był wolnym zawodnikiem. Media spekulowały który klub zatrudni Polaka. Bliski angażu był Lech Poznań, jednak włodarze poznańskiego klubu uznali, że bardziej potrzebny drużynie jest napastnik młody i perspektywiczny<ref></ref>. Niedługo później ofertę wielokrotnemu królowi strzelców złożyło Chicago Fire<ref></ref>.
Chicago Fire
Negocjacje pomiędzy klubem a zawodnikiem przeciągały się. Powodem były rozbieżności finansowe pomiędzy obiema stronami, co było podyktowane ustalonymi restrykcjami finansowymi w MLS<ref></ref>. Po zaprezentowaniu wysokiej formy w meczu sparingowym pomiędzy Chicago Fire a Columbus Crew, w którym strzelił dwa gole, strony szybko doszły do porozumienia. 19 lutego 2008 Tomasz Frankowski podpisał kontrakt amerykańskim klubem na jeden rok z opcją przedłużenia o kolejne dwa. Tym samym Frankowski kontynuował tradycję występów byłych reprezentantów Polski w drużynie Strażaków<ref></ref>.
Debiut w MLS przypadł Frankowskiemu 29 marca w meczu z Realem Salt Lake City. Polak zszedł z boiska kwadrans przed końcem spotkania. Był to pierwszy mecz Frankowskiego od niespełna roku, przez ten okres leczył swoje kontuzje i szukał klubu<ref></ref>.
Już w debiucie przed własną publicznością Frankowski strzelił dwa gole przeciwko wicemistrzowi USA New England Revolution. Po tym meczu, w mediach pojawiła się wypowiedź Polaka w której okazał żal, że szkoleniowiec już po pierwszej połowie zdjął go z boiska, gdy ten chciał skompletować hat-tricka by efektownie przywitać się z publicznością w nowym klubie<ref></ref>.
Po kilku miesiącach Frankowski popadł w konflikt z trenerem Denisem Hamlettem. Polak miał pretensje do szkoleniowca o to, że ten posadził go na ławce pomimo tego, że prezentował on dobrą formę. Na łamach amerykańskich mediów rozgorzała dyskusja pomiędzy oboma panami. Hamlett odparł zarzuty i powiedział, że nie interesuje go opinia Frankowskiego. Po przegranym finale konferencji z Columbus Crew, Frankowski skrytykował ustawienie, na jakie postawił trener<ref></ref>. Frankowski po pięciu rozegranym meczach stał się rezerwowym, a trener Fire - Denis Hamlett, zaczął wystawiać wielokrotnego króla strzelców polskiej ligi na pozycji środkowego pomocnika<ref name=zainteresowaniegornika></ref>.
Frankowski dalej nie grał w pierwszym składzie Strażaków i już we wrześniu zapowiedział swój powrót do Polski. Napastnik wahał się pomiędzy zakończeniem kariery a rozegraniem ostatniego sezonu w karierze na boiskach polskiej ekstraklasy<ref></ref>.
26 listopada 2008 roku Frankowski zakończył kontrakt z Chicago Fire.
Powrót do Jagiellonii Białystok
Runda wiosenna sezonu 2008/2009
Zatrudnieniem piłkarza było zainteresowane kilka klubów, m.in Górnik Zabrze w którym szkoleniowcem był dawny trener Frankowskiego z czasów Wisły Kraków - Henryk Kasperczak<ref name=zainteresowaniegornika />. Bliska angażu była również Polonia Warszawa<ref></ref>. Ostatecznie 23 grudnia 2008 roku piłkarz podpisał 2-letni kontrakt z drużyną, której jest wychowankiem - Jagiellonią Białystok<ref></ref>. Zadaniem, które stawiał przed sobą doświadczony napastnik była pomoc Jagiellonii w utrzymaniu się w lidze<ref></ref>. Klub z Białegostoku na półmetku sezonu zajmował dziesiąte miejsce w tabeli.
Kolejną bramkę zdobył w trzecim kolejnym spotkaniu rundy wiosennej przeciwko Legii Warszawa. Jagiellonia wygrała to spotkanie 2:1 i był to pierwszy wygrany mecz białostoczan z Wojskowymi od 17 lat<ref></ref>. W grudniu gol zdobyty przez Frankowskiego w tym spotkaniu został uznany bramką roku na plebiscycie Piłkarskie Oscary organizowanym przez Canal+<ref></ref><ref></ref><ref></ref>.
Po spotkaniu rozegranym 5 kwietnia z ŁKS w którym Frankowski zdobył dwie bramki, napastnik Jagiellonii awansował w klasyfikacji strzelców polskiej ligi na jedenastą pozycję z ogólnym dorobkiem 121 goli w ekstraklasie<ref></ref>.
Dużą uwagę mediów skupił mecz rozgrywany 11 kwietnia z Wisłą Kraków. Był to pierwszy mecz Frankowskiego w Krakowie od czasu kiedy w 2005 roku opuścił Mistrza Kraju na rzecz hiszpańskiego Elche<ref></ref>. Przed spotkaniem prasa spekulowała w jaki sposób napastnika przywita krakowska publiczność<ref></ref><ref></ref>. Frankowski został przywitany neutralnie, a w meczu doznał urazu żeber w wyniku starcia z Marcinem Baszczyńskim, co skutkowało falstartem i koniecznością opuszczenia placu gry w następnym meczu z Ruchem Chorzów po rozegraniu zaledwie kilkunastu minut<ref></ref><ref></ref><ref></ref><ref></ref>.
W spotkaniu 28 kolejki pomiędzy Jagiellonią a Polonią Warszawa, zwyciężonym przez białostocki klub 2:1, jedną z bramek zdobył Tomasz Frankowski. Gol białostoczanina był historyczny z dwóch powodów: była to setna bramka Jagiellonii zdobyta na boiskach ekstraklasy a także 122 Frankowskiego, co uplasowało go na 10 pozycji wraz z Jerzym Podbrożnym w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii polskiej ligi<ref></ref><ref></ref>.
W całej rundzie Tomasz Frankowski wystąpił we wszystkich spotkaniach, zdobywając 6 bramek i 3 asysty. Jagiellonia Białystok uplasowała się na dziewiątej pozycji w lidze.
Sezon 2009/2010
Jagiellonia inaugurowała sezon z bilansem dziesięciu ujemnych punktów, które były karą za działania korupcyjne w przeszłości. Ta sytuacja wyklarowała cel, który postawiono drużynie prowadzonej przez Michała Probierza - bój o byt w ekstraklasie w kolejnym sezonie<ref></ref>.
Frankowski rozpoczął strzelanie w nowym sezonie już w pierwszym meczu. W 51 minucie strzałem w górny narożnik bramki pokonał bramkarza Odry Wodzisław Śląski Adama Stachowiaka. To trafienie zostało wybrane golem kolejki<ref></ref>. Drugą bramkę w sezonie zdobył w meczu trzeciej kolejki przeciwko Koronie Kielce<ref></ref>.
Spotkanie piątek kolejki rozegrane 29 sierpnia 2009 roku pomiędzy Wisłą Kraków a Jagiellonią Białystok było dwusetnym meczem Tomasza Frankowskiego w polskiej ekstraklasie<ref name=jubileuszowemecze />. Trzecią bramkę w sezonie Frankowski zdobył w przegranym meczu z Lechem Poznań<ref></ref>. Po tym spotkaniu, filar defensywy Kolejorza Manuel Arboleda pochlebnie wypowiadał się w prasie o doświadczonym napastniku Jagiellonii - był pełen podziwu dla jego boiskowej inteligencji<ref></ref>. Kolejnego gola białostoczanin zdobył w meczu 12 kolejki ekstraklasy. Jego trafienie dało zwycięstwo Jagiellonii nad Polonią Warszawa<ref></ref>. Porażka Czarnych Koszul skutkowała tym, że z pracą trenera w warszawskim klubie pożegnał się Dušan Radolský<ref></ref>. 3 listopada zagrał w meczu 1/8 finału Pucharu Polski przeciwko Arce Gdynia. W dogrywce zdobył dwa gole z rzutów karnych. Były to pierwsze bramki w tych rozgrywkach po powrocie Frankowskiego do kraju. Dzięki temu zwycięstwu, Jagiellonia awansowała do ćwierćfinału<ref></ref>.
W ramach rundy jesiennej ekstraklasy zostało rozegrane 17 kolejek. W przedsezonowych zapowiedziach skazywana na walkę o utrzymanie
Jagiellonia na koniec rozgrywek jesiennych zajęła 10 miejsce w tabeli. Frankowski wystąpił we wszystkich meczach ligowych i zdobył osiem bramek. Przez media został oceniony najlepszym zawodnikiem Jagi w pierwszej części sezonu<ref></ref>.
Runda wiosenna nie była dla Frankowskiego tak owocna w gole. Pierwszą bramkę na wiosnę strzelił w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski z Koroną Kielce<ref></ref>. W tym meczu Jagiellonia poległa 1:3, ale dzięki zwycięstwu 3:0 w rewanżu to klub z Białegostoku awansował do półfinału tych rozgrywek<ref></ref>. Dwie pierwsze ligowe bramki na wiosnę Frankowski zdobył w meczu 22 kolejki ekstraklasy z Piastem Gliwice<ref></ref>. Po słabszej formie prezentowanej w rundzie wiosennej, Tomasz Frankowski rozważał zakończenie kariery wraz z końcem obowiązującego kontraktu do grudnia 2010 roku<ref></ref>. W meczu 24 kolejki z Legią Warszawa Frankowski nie wykorzystał rzutu karnego, a jego zespół przegrał z Wojskowymi 1:2. Była to pierwsza przestrzelona jedenastka przez białostoczanina po powrocie do kraju<ref></ref>. Natomiast w meczu 26 kolejki przeciwko Arce Gdynia wykorzystał karnego w 89 minucie spotkania i dał zwycięstwo Jagiellonii<ref></ref>. Frankowski wystąpił w drugim meczu półfinałowym Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. W tym spotkaniu strzelił bramkę, a Jagiellonia zremisowała 1:1 i awansowała do finału krajowych rozgrywek<ref></ref>.
Po zakończeniu sezonu ligowego, Frankowski wypowiedział się w prasie, że jednak chce kontynuować karierę i z początkiem nowego sezonu rozpocznie negocjacje z zarządem Jagiellonii w tej sprawie<ref></ref>. W finale Pucharu Polski z Pogonią Szczecin Frankowski przebywał na boisku 80 minut, a Jagiellonia wygrała to spotkanie 1:0<ref></ref>. Jest to trzecie takie trofeum zdobyte przez napastnika z Białegostoku, po dwóch wywalczonych w barwach Wisły Kraków.
W sezonie 2009/2010 Frankowski zagrał we wszystkich spotkaniach ekstraklasy, podczas których zdobył 11 bramek i 7 asyst. Był najlepszym strzelcem swojej drużyny, drugi pod względem zdobytych goli był Kamil Grosicki z czterema bramkami na koncie. Jagiellonia uplasowała się na 11 pozycji lidze. W Pucharze Polski Tomasz Frankowski rozegrał sześć meczów i zdobył cztery gole. Po zakończeniu sezonu, został wybrany w plebiscycie kibiców najlepszym zawodnikiem Jagiellonii w minionym sezonie<ref></ref>.
Sezon 2010/2011
Pierwszym spotkaniem Frankowskiego w nowym sezonie był mecz w el. Ligi Europy przeciwko Arisowi Saloniki. Spotkanie rozgrywane 29 lipca w Białymstoku Jagiellonia przegrała 1:2<ref></ref>. Pierwszego sierpnia rozegrany został Superpuchar Polski w którym białostocki klub spotkał się z Mistrzem Kraju - Lechem Poznań. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył w 83 minucie Tomasz Frankowski<ref></ref>. Zdobyte trofeum było pierwszym w historii klubu natomiast drugim w karierze doświadczonego napastnika - pierwszy Superpuchar Polski zdobył w 2001 roku w barwach Wisły Kraków. W rewanżowym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Europy Frankowski pojawił się na boisku w 50 minucie spotkania. Jagiellonia zremisowała 2:2 i odpadła z rozgrywek europejskich<ref></ref>.
Pierwsze bramki w lidze Tomasz Frankowski zdobył w drugiej kolejce w meczu z GKS Bełchatów. Napastnik pokonał bramkarza gości Łukasza Sapelę dwukrotnie: w 20 minucie z rzutu karnego i w 30 minucie. Jaga wygrała to spotkanie 3:1. W prasie odnotowano, że podczas meczu białostoccy kibice po meczu odśpiewali "Sto Lat" z okazji 36. urodzin, które napastnik obchodził dwa dni później<ref></ref>.
Kolejne bramki białostoczanin strzelił w 4. i 5. kolejce przeciwko Lechowi Poznań i Wiśle Kraków. Oba spotkania wygrała Jagiellonia. Strzelając bramkę Kolejorzowi Frankowski przesunął się na pozycję lidera w klasyfikacji strzelców na boiskach ekstraklasy w barwach Jagiellonii - z liczbą 21 goli wyprzedził o jedną bramkę Jacka Bayera<ref></ref>. Zwycięstwo z Wisłą Kraków było także historycznym wydarzeniem dla białostockiego klubu. Po tym meczu Jagiellonia znalazła się pierwszy raz od czasu powstania klubu na pozycji lidera najwyższej klasie rozgrywkowej<ref></ref>. Po półrocznym okresie indolencji strzeleckiej reprezentacji w sierpniu Tomasz Frankowski publicznie zgłosił gotowość pomocy reprezentacji prowadzonej przez Franciszka Smudę<ref name=akces/>. '''Więcej o tym temacie przeczytasz w sekcji dotyczącej kariery Tomasza Frankowskiego w reprezentacji Polski''' →
W sezonie 2010/2011 ekstraklasy Następne bramki napastnik z Białegostoku strzelił w meczach 9; 10. i 11. kolejki. Pierwszy z nich - przeciwko Polonii Bytom, w którym Frankowski zaliczył dwa trafienia zakończył się wysokim zwycięstwem 3:0<ref></ref>. Kolejny gol przeciwko Widzewowi Łódź okazał się honorowym, a Jagiellonia przegrała to spotkanie 1:4<ref></ref>. Bramka z 11. kolejki przeciwko Polonii Warszawa była jedyną w tym meczu i dała zwycięstwo białostoczanom. Frankowski wszedł na boisko jako rezerwowy i zagrał zaledwie 30 minut z powodu kontuzji, której doznał w meczu z Widzewem<ref></ref>. Temat napastnika w tym spotkaniu był poruszany w prasie już od kilku dni. Spekulowano czy Frankowski zdoła się wykurować aby w nim zagrać<ref></ref><ref></ref>, a także czy ewentualne zwycięstwo będzie odbierał jako zemstę na trenerze Polonii Warszawa - Pawle Janasie, byłym selekcjonerze kadry, który nie powołał Frankowskiego na finały Mistrzostw Świata w 2006 roku, mimo że był on najskuteczniejszym zawodnikiem reprezentacji w eliminacjach<ref></ref>. Frankowski przyznał, że w ciągu czterech lat, które minęły od czasu tamtej sytuacji nie rozmawiał z byłym selekcjonerem, a gdyby był trenerem nigdy nie zrobiłby swojemu zawodnikowi takiego "świństwa"<ref></ref>. Dzięki bramce zdobytej z Polonią Warszawa, która była 141. Tomasza Frankowskiego w polskiej ekstraklasie, dogonił on dziewiątego Teodora Aniołę w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w historii polskiej ligi<ref></ref>.
Tomasz Frankowski został po raz czwarty królem strzelców Polskiej Ekstraklasy z dorobkiem 14 bramek. Zaliczył 4 asysty (za transfermarkt).
21 października Frankowski podpisał nowy kontrakt, obowiązujący do końca sezonu 2011/2012. Zapowiedział, że jego nowym celem jest dogonienie czwartego w klasyfikacji strzelców ligi Włodzimierza Lubańskiego<ref name="nowykontrakt"></ref>.
Sezon 2011/2012
6 sierpnia 2011 r. strzelił swoją 150 bramkę w spotkaniu przeciwko Lechii Gdańsk w 2 kolejce T-Mobile Ekstraklasy 2011/2012, wygranym przez białostocką drużynę 2:1<ref name="lechia"> Frankowski zapewnia zwycięstwo Jagiellonii, w serwisie wp.pl </ref>. 22 października 2011 w wygranym meczu Jagiellonii z GKS Bełchatów strzelił zwycięskiego gola, a zarazem swoją 156 bramkę w polskiej ekstraklasie. Tym samym awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji Klubu 100 (wyprzedził dokonanie Włodzimierza Lubańskiego)<ref></ref>.
Kariera reprezentacyjna
Wszystko to zaowocowało powołaniem do kadry, prowadzonej wówczas przez Janusza Wójcika, na mecz rozegrany 28 kwietnia 1999 roku z Czechami. Potem choć dalej grał znakomicie, trenerzy nie widzieli dla niego miejsca w kadrze tłumacząc, że Frankowski nie pasuje do stylu gry reprezentacji i ma słabe warunki fizyczne. Dopiero Paweł Janas "wskrzesił" Frankowskiego w 2004 na mecze eliminacyjne mistrzostw świata, uginając się pod presją mediów.
Po meczu z Walią rozgrywanym 13 października 2004 roku w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata, w którym zwycięską bramkę zdobył Tomasz Frankowski, selekcjoner walijskiej reprezentacji Mark Hughes podał się do dymisji<ref></ref>.
Ze względu na swoją bramkostrzelność i umiejętność gry bez piłki w polu karnym Frankowski zyskał pseudonim "Franek łowca bramek". Na pierwszoligowych boiskach rozegrał dotychczas 229 meczów. W barwach Wisły Kraków Frankowski w europejskich pucharach zdobył 21 goli. Strzelił łącznie 156 goli w polskiej lidze (stan na 30.12.2011), plasując się na 4. miejscu Klubu 100 - klasyfikacji zawodników grających w polskiej lidze, którzy zdobyli ponad 100 bramek<ref></ref>.
Jako reprezentant Polski wystąpił w 22 spotkaniach, zdobył 10 goli. Był jednym z bohaterów reprezentacji Polski, która wywalczyła awans na mistrzostwa świata w Niemczech. W mundialowych eliminacjach zdobył 7 goli, przebywając na boisku zaledwie 383 minuty. Jednak niespodziewanie, trener Paweł Janas nie widział go w 23-osobowej kadrze na finały mistrzostw świata. Po tej decyzji na trenera Janasa posypało się bardzo wiele krytycznych uwag ze strony mediów i kibiców.
Po Mundialu został powołany na mecze eliminacyjne do Euro 2008 z Finlandią i Serbią. Ostatni mecz w kadrze rozegrał 2 września 2006 właśnie w meczu z Finlandią (1-3), kiedy to został zmieniony przez Łukasza Gargułę w 74 minucie meczu.
Po półrocznym okresie indolencji strzeleckiej reprezentacji i m.in. wysokimi porażkami z Kamerunem i Hiszpanią w sierpniu 2010 roku Tomasz Frankowski zgłosił akces pomocy selekcjonerowi kadry Franciszkowi Smudzie<ref name=akces></ref>. W listopadzie selekcjoner kadry poinformował opinię publiczną o włączeniu Tomasza Frankowskiego do sztabu kadry na funkcję trenera napastników<ref></ref>.
Życie prywatne
W czerwcu 2009 wraz z Mirosławem Szymkowiakiem i Markiem Koniecznym założył Akademię Piłkarską 21 im. Henryka Reymana<ref></ref>.
Pierwotnie w 1993 nie ukończył piątej klasy Technikum Budowlanego w Białymstoku ze względu na wyjazd do Francji i gry w klubie RC Strasburg. W 2011 zdał egzamin maturalny. Przedmioty zdawane przez Tomasza Frankowskiego to język polski, matematyka i język francuski<ref></ref>.
Statystyki
- (stan na 23 marca 2012)
{ class="wikitable" style="text-align: center;"
!"2"Klub
!"2"Sezon
!"2"Liga
!"2"Ligi krajowe
!"2"Puchary krajowe
!"2"Puchary kontynentalne
!"3"Łącznie
!Mecze
!Bramki
!Mecze
!Bramki
!Mecze
!Bramki
!Mecze
!Bramki
"2" valign="center"Jagiellonia Białystok
1991/1992
I Liga
3011"2"–41
1992/1993
Ekstraklasa
9100"2"–91
"1" valign="center"RC Strasbourg (rezerwy)
1993/1994
National 2
3022"2"–"2"–3022
"2" valign="center"RC Strasbourg
1994/1995
Ligue 1
10210"2"–112
1995/1996
Ligue 1
1102140171
"1" valign="center"Nagoya Grampus Eight
1996
J-League
7171
"1" valign="center"Poitiers FC
1996/1997
Championnat National
322211"2"–3323
"1" valiogn="centter"FC Martigues
1997/1998
Ligue 2
19520"2"–215
"8" valign="center"Wisła Kraków
1998/1999
Ekstraklasa
292121613723
1999/2000
Ekstraklasa
2617103"2"–3620
2000/2001
Ekstraklasa
281883654226
2001/2002
Ekstraklasa
269169724920
2002/2003
Ekstraklasa
1263100157
2003/2004
Ekstraklasa
221510753020
2004/2005
Ekstraklasa
262573573835
2005/2006
Ekstraklasa
44"2"–2165
"1" valign="center"Elche CF
2005/2006
Segunda División
14800"2"–148
"2" valign="center"Wolverhampton
2005/2006
Championship
16010"2"–170
2006/2007
Championship
0010"2"–10
"1" valign="center"CD Tenerife (wyp.)
2006/2007
Segunda División
19300"2"–193
"1" valign="center"Chicago Fire
2008
MLS
17210"2"–182
"4" valign="center"Jagiellonia Białystok
2008/2009
Ekstraklasa
136"2"–"2"–136
2009/2010
Ekstraklasa
301164"2"–3615
2010/2011
Ekstraklasa
291420203314
2011/2012
Ekstraklasa
241500212616
!"1"Suma
!"2" Jagiellonia Białystok !! 108 !! 47 !! 9 !! 5 !! 4 !! 1 !! 121 !! 53
!"1"Suma
!"2" RC Strasbourg !! 21 !! 2 !! 3 !! 1 !! 4 !! 0 !! 28 !! 3
!"1"Suma
!"2" Wisła Kraków !! 173 !! 115 !! 47 !! 20 !! 33 !! 21 !! 253 !! 156
!"1"Suma
!"2" Wolverhampton !! 16 !! 0 !! 2 !! 0 !!"2"–!! 18 !! 0
}
Mecze w reprezentacji
Łączny bilans: 22 mecze (13 towarzyskich, 9 o punkty w tym: 14 zwycięstw - 1 remis - 7 porażek), 10 goli.
{class="wikitable collapsible collapsed" style="font-size:90%"
!"9"Występy w reprezentacji Polski
!width=15L.p.!!width=125Data !!width=120 Miejsce !!width=120Gospodarz !!width=10 vs !!width=118 Gość !!width=35 Wynik !!width=40 Grał !!Uwagi
1.28 kwietnia 1999Warszawa<center>-<center>2:1od 65'mecz towarzyski, wprowadzony za Mirosława Trzeciaka
2.4 czerwca 1999Warszawa<center>-<center>2:0od 59'mecz towarzyski, wprowadzony za Artura Wichniarka
3.4 czerwca 2000Lozanna<center>-<center>3:1od 82'mecz towarzyski, wprowadzony za Pawła Kryszałowicza
4.15 listopada 2000Warszawa<center>-<center>1:0od 46' mecz towarzyski, wprowadzony za Emmanuela Olisadebe
5.9 października 2004Wiedeń<center>-<center>1:3od 67' eliminacje do MŚ 2006, wprowadzony za Grzegorza Rasiaka
6.13 października 2004Cardiff<center>-<center>2:3od 60' eliminacje do MŚ 2006, wprowadzony za Piotra Włodarczyka
7.17 listopada 2004Paryż<center>-<center>0:0do 81'mecz towarzyski, zmieniony przez Grzegorza Rasiaka
8.9 lutego 2005Grodzisk Wielkopolski<center>-<center>1:3do 67'mecz towarzyski, zmieniony przez Grzegorza Rasiaka
9.25 marca 2005Warszawa<center>-<center>8:0do 67' eliminacje do MŚ 2006, zmieniony przez Andrzeja Niedzielana
10.27 marca 2005Warszawa<center>-<center>1:0<center>90'eliminacje do MŚ 2006
11.29 maja 2005Szczecin<center>-<center>1:0do 46'mecz towarzyski, zmieniony przez Andrzeja Niedzielana
12.4 czerwca 2005Baku<center>-<center>0:3do 57' eliminacje do MŚ 2006, zmieniony przez Andrzeja Niedzielana
13.15 sierpnia 2005Kijów<center>-<center>3:2do 46' mecz towarzyski, zmieniony przez Sebastiana Milę
14.17 sierpnia 2005Kijów<center>-<center>3:2do 34'mecz towarzyski, zmieniony przez Sebastiana Przyrowskiego
15.7 września 2005Warszawa<center>-<center>1:0od 46' eliminacje do MŚ 2006, wprowadzony za Grzegorza Rasiaka
16.12 października 2005Manchester<center>-<center>2:1od 39' eliminacje do MŚ 2006, wprowadzony za Macieja Żurawskiego
17.13 listopada 2005Barcelona<center>-<center>0:3<center>90'mecz towarzyski
18.1 marca 2006Kaiserslautern USA<center>-<center>1:0do 62'mecz towarzyski, zmieniony przez Andrzeja Niedzielana
19.2 maja 2006Bełchatów<center>-<center>1:0<center>90'mecz towarzyski
20.14 maja 2006Wronki<center>-<center>4:0do 24'mecz towarzyski, zmieniony przez Marka Saganowskiego
21.16 sierpnia 2006Odense<center>-<center>2:0<center>90'mecz towarzyski
22.2 września 2006Bydgoszcz<center>-<center>1:3do 74'eliminacje do Euro 2008, zmieniony przez Łukasza Gargułę
}
Sukcesy
Drużynowe
RC Strasbourg
- Puchar Intertoto (1): 1995
Wisła Kraków
- Mistrzostwo Polski (5): 1999, 2001, 2003, 2004, 2005
- Puchar Polski (2): 2002, 2003
- Puchar Ligi Polskiej (1): 2001
- Superpuchar Polski (1): 2001
Jagiellonia Białystok
- Puchar Polski (1): 2010
- Superpuchar Polski (1): 2010
Reprezentacja Polski
- Turniej imienia Walerego Łobanowskiego (1): 2005
Indywidualne
- Król Strzelców Ekstraklasy (4):
- grając w Wiśle Kraków (3): 1999, 2001, 2005
- grając w Jagiellonii Białystok (1): 2011
Zobacz też
Linki zewnętrzne
- Tomasz Frankowski na jagiellonia.neostrada.pl
- Tomasz Frankowski w bazie Transfermarkt.de