Protesty w Bahrajnie (2011)
Protesty w Bahrajnie – seria antyrządowych protestów w Bahrajnie, do których doszło w obronie wolności i swobód obywatelskich.
Protesty
Jeszcze przed protestami, 11 lutego, król Bahrajnu zapowiedział przekazanie każdej rodzinie 2,6 tysiąca dolarów, z okazji 10-lecia konstytucji, co jest uważane za próbę kupienia spokoju społecznego<ref></ref><ref name="15lut"/>. Ponadto uchwalono wyższe wydatki socjalne i zapowiedziano amnestię dla opozycjonistów<ref name="15lut"/>.
W pierwszym dniu protestów, czyli 14 lutego, siły bezpieczeństwa usiłowały zagrodzić demonstrantom wstęp na Plac Perłowy, główny plac miasta Manama<ref name="15lut"/>. Dzień później miała natomiast miejsce wielotysięczna demonstracja, której policja nie blokowała drogi. Tego samego dnia opozycyjna partia al-Wifak zawiesiła członkostwo w parlamencie w proteście przeciwko działaniom policji, które spowodowały śmierć dwóch osób<ref name="15lut">TVN24/PAP: Bahrajn się buntuje. Rewolucja dotarła do Zatoki Perskiej, 15 lutego 2011</ref>.
17 lutego w wyniku ataku policji oraz sił bezpieczeństwa na demonstrantów zgromadzonych na Placu Perłowym w Manamie zginęło pięć osób, a rannych zostało 231 osób. Zaatakowani zostali także lekarze obecni na miejscu. Pojazdy opancerzone zajęły centrum stolicy Bahrajnu, Manamy. W kraju wprowadzono stan wyjątkowy. W odpowiedzi na atak policji, opozycja wycofała 18 posłów z 40-osobowej Izby Reprezentantów, wzywając rząd do dymisji<ref name=tvn18lut></ref><ref></ref>.
Szejk Issa Qassem, jeden z najważniejszych szyickich duchownych w Bahrajnie, powiedział 18 lutego, że policja dokonała masakry na demonstrantach<ref name=tvn18lut/>. Tego dnia żołnierze otworzyli ogień do demonstrantów. Co najmniej jedna osoba zginęła, a 120 zostało rannych. W Manamie rozmieszczono czołgi i wozy pancerne, a w powietrzu latały helikoptery. Plac Perłowy w Manamie, na którym doszło do walk został otoczony zasiekami z drutu kolczastego<ref></ref>. 18 posłów opozycyjnej partii Al-Wifak zrezygnowało z mandatu w parlamencie<ref name=19lut></ref>. Demonstranci zażądali wprowadzenia monarchii konstytucyjnej i zaprzestania dyskryminacji szyitów<ref name=tvn19lut/>.
19 lutego szyickie ugrupowanie opozycyjne Al-Wifak, odrzuciło ofertę pokojowego dialogu, żądając najpierw wycofania wojska do koszar<ref name=tvn19lut></ref>. Następca tronu, Salman ibn Hamad Al-Chalifa, wydał rankiem armii rozkaz wycofania się z miasta. Gdy demonstranci zaczęli się gromadzić na Placu Perłowym w Manamie, zostali rozpędzeni przez policję gazem łzawiącym<ref></ref>, ostatecznie jednak zdołali oni opanować plac<ref name=tvn19lut/>.
20 lutego armia wycofała się, a Plac Perłowy w Manamie zajęli demonstranci<ref></ref>.
21 lutego protest kontynuowało 10 tys. osób. Ponadto ogłoszono strajk nauczycieli, który doprowadził do zamknięcia wielu szkół<ref></ref>. Z powodu zamieszek odwołano Grand Prix Formuły 1, zaplanowanego na 13 marca. Wyścig w Bahrajnie miał inaugurować sezon<ref></ref>.
22 lutego na Placu Perłowym w Manamie odbyła się ponad 100-tysięczna demonstracja<ref></ref>. Król wydał dekret o uwolnieniu więźniów, aresztowanych podczas protestów<ref></ref>.
23 lutego władze zaczęły uwalniać więźniów politycznych<ref name="25lut"></ref>.
25 lutego w Manamie dziesiątki tysięcy ludzi demonstrowały przeciwko władzom. Siły porządkowe nie interweniowały. Tego dnia w Bahrajnie obowiązywała żałoba narodowa<ref name="25lut"/><ref></ref>.
26 lutego rząd zdymisjonował czterech ministrów. Teki oddali minister zdrowia Faisal Al-Hamar, minister spraw wewnętrznych Sheikh Ebrahim Al-Khalifa, doradca króla Sheikh Ahmed Al-Khalifa i minister elektryczności i wody Fahmi Al-Jowder. Do Bahrajnu wrócił lider szyickiej opozycji bahrajńskiej Hasan Muszaima. Zażądał od króla przeprowadzenia reform. Wielotysięczna demonstracja domagała się ustąpienia króla. Następnie ludzie przeszli przed siedzibę premiera, domagając się ustąpienia rządu<ref></ref>.
27 lutego tysiące demonstrantów przemaszerowało pod Ministerstwem Sprawiedliwości, żądając uwolnienia więźniów politycznych. 18 parlamentarzystów opozycyjnej partii Al Wefaq złożyło dymisje w proteście przeciwko śmierci demonstrantów podczas protestów<ref></ref>.
28 lutego demonstranci zablokowali wejście do budynku parlamentu w Manamie. Uniemożliwiło to przeprowadzenie obrad 40-osobowej Rady Konsultacyjnej<ref></ref>.
3 marca doszło do starcia młodych sunnitów z szyitami w Madinat Hamad. Był to pierwszy przypadek przemocy między demonstrantami o podłożu religijnym. 4 marca tysiące demonstrantów zablokowało kwaterę państwowej telewizji. Posłowie sześciu opozycyjnych partii złożyli swoje mandaty parlamentarne<ref></ref>.
14 marca do Bahrajnu wkroczyły oddziały armii saudyjskiej działających w ramach wspólnych sił Rady Współpracy w Zatoce Perskiej. Władze Arabii Saudyjskiej wydały oświadczenie, w którym stwierdziły iż "szkoda wyrządzona jednemu z członków Rady jest uważana za szkodę wyrządzoną wszystkim". Ponadto, wysłanie oddziałów wojskowych zapowiedziały Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zdaniem opozycji, wkroczenie obcych wojsk to wypowiedzenie wojny i okupacja<ref></ref>. 15 marca rzecznik irańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Ramin Mehmanparast powiedział, że obecność zagranicznych wojsk w Bahrajnie jest nie do zaakceptowania. Król wprowadził na trzy miesiące stan wyjątkowy<ref></ref>.
16 marca policja i wojsko podjęły szturm na tysiące demonstrantów znajdujących się na Placu Perłowym w Manamie, w wyniku czego wyparto ich stamtąd. Użyto gazu łzawiącego, padły strzały. Zginęło co najmniej pięciu demonstrantów i dwóch policjantów, a setki zostały rannych. Po wyparciu tysięcy ludzi, policja zaczęła usuwać barykady ustawione przez opozycję na głównych drogach prowadzących do finansowej dzielnicy Manamy. Manifestanci uciekli na przedmieścia oraz do sąsiednich miejscowości<ref></ref>. Interwencję potępił szyicki Iran, który rywalizuje z Arabią Saudyjską o wpływy w Bahrajnie. Arabia Saudyjska bierze udział w tłumieniu demonstracji bojąc się o możliwość rozprzestrzenienia się demonstracji szyickich na swoją zdominowaną przez tę grupę religijną i bogatą w ropę naftową prowincję Asz-Szarkija przy granicy z Bahrajnem<ref name="gw-15marc"></ref>.
1 czerwca zniesiono stan wyjątkowy. Z Manamy wycofano już czołgi i żołnierzy, lecz władze zapowiedziały, że nie będą tolerować antyrządowych protestów. 3 czerwca na Plcu Perłowym w stolicy doszło do demonstracji stłumionych przez policję za pomocą gazu łzawiącego i gumowych kul<ref></ref>.
2 lipca rozpoczął się dialog narodowy między władzami a grupami opozycyjnymi, w tym największą partią szyicką al-Wefaq. Tego samego dnia rozpędzono kilkusetosobową manifestację w stolicy kraju Manamie<ref></ref>.
3 października Sąd Wojskowy skazał w trzech różnych procesach 36 osób na kary od 15 do 25 lat więzienia za udział w demonstracjach. Większość wyroków umotywowano próbą zabójstwa wojskowych i udział w nielegalnych demonstracjach i powszechne akty wandalizmu<ref></ref>.
Reakcje międzynarodowe
- − w związku z niespokojną sytuacją w Bahrajnie, polskie MSZ 21 lutego zaleciło powstrzymanie się od podróży do tego kraju<ref></ref>.
- − Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Catherine Ashton wyraziła swoje zaniepokojenie sytuacją w tym państwie, wzywając równocześnie do dialogu i powstrzymania przemocy<ref></ref>.
Proteste in Bahrain 2011/2012
Bahraini uprising (2011–present)
Soulèvement bahreïni de 2011-2012